25 lutego 2010
Wiosna zbliża się już wielkimi krokami, a wraz z nią najnowsza wiosenno/letnia kolekcja Kingi – Las Vegas your insopiration. Któż z nas nie czeka na nagrzane słońcem łąki i zapach lata. Świat staje się piękny, kolorowy i przypomina zaczarowaną krainę. Inspiracją do stworzenia katalogu były ciepłe, słoneczne i pustynne tereny stanu Nevada oraz znane i lubiane miejsce rozrywki – Las Vegas. Kolekcja jest barwna, luksusowa, pełna blichtru. Uwodzicielskie dodatki, lśniące gładkie lub delikatne wzorzyste dzianiny, eleganckie koronki podkreślają wszystko to co sprawia, by kobieta czuła się wyjątkowo i atrakcyjnie.

Zobacz najnowszą kolekcję i daj się skusić……
Komentarze
18 lutego 2010
Luty to miesiąc miłości, walentynek, a co za tym idzie… uroczych podarunków. Doskonale o tym wiedząc, wraz z blogerkami: Karoliną Gliniecka, Morven, oraz portalem ślubnym zorganizowaliśmy romantyczne konkursy. Ich uczestnicy w bardzo ciekawy i kreatywny sposób wyrażali swoje uczucia. Zresztą, przekonajcie się sami…
I miejsce w konkursie walentynkowym na portalu ślubnym zajęła U.Kwiatkowska84. Zadanie konkursowe brzmiało:
” Oryginalne życzenia walentynkowe”.

Natomiast na blogu u Karoliny Glinieckiej I miejsce zdobyła Jagienkazbagienka
Z okazji Walentynek składam życzenia następujące:
– dla singli, dużo cierpliwości, aby znosili z uśmiechem na twarzy nieustanne pytania babć i ciotek: “kiedy w końcu przedstawisz nam swoją dziewczynę?”
- dla babć i ciotek singli, jeszcze więcej cierpliwości w oczekiwaniu na odpowiedź
- dla singielek, mnóstwo sił, które przydadzą się niezmiernie, gdy po raz kolejny rodzice zapytają się, kiedy zostaną dziadkami
- dla rodziców singielek, nowego i pasjonującego hobby
- dla starych panien, zdrowia dla ich kotów
- dla kotów starych panien, miseczek pełnych świeżego whiskasa
- dla starych kawalerów, zdrowia dla ich psów
- dla psów starych kawalerów, udanych pogoni za listonoszem
- dla samotnych, niepoprawnych romantyczek marzących o prawdziwej miłości, chociaż jednego maila z walentynkowymi życzeniami, od banku lub hipermarketu
- dla samotnych romantyków, snów o samotnych, niepoprawnych romantyczkach marzących o życiu spędzonym z samotnym romantykiem u boku
- dla osób uczulonych na Walentynki, zapasu leków antyalergicznych na dzień 14.02.2010
- dla osób bez alergii na Walentynki i czekoladę, tabliczki czekolady na Walentynki
- dla siebie – wygranej w tym konkursie
Morven zaproponowała następujące zadnie konkursowe “Napiszcie proszę limeryk na jeden z trzech następujących tematów: walentynki, szafiarki, moda”, a pierwsze miejsce przyznała Magdzie z Warszawy za jej limeryk:
Pewna śliczna modnisia z Poznania Kupowała bez opamiętania Spodnie, bluzki i buty Aż dostała gdzieś w lutym Kartkę: “Kocham Cię, lecz bez ubrania”
Komentarze
10 lutego 2010
Kobieca bielizna jest doskonałym impulsem fantazji. Ten istotny element sztuki bieliźnianej nigdy nie zawodzi i działa jak magia na męskie libido. A sama bielizna dodaje szczypty pikanterii sztuce miłosnej.
Kobiety noszą bieliznę od zarania dziejów, czasem jawnie, czasem skrycie, w zależności od społecznego klimatu. Społeczeństwa rozwinięte często powoływały się na hipokratyczne preteksty związane z noszeniem bielizny, takie jak zdrowie i higiena. Nikt nie był skłonny przyznać, że bielizna to sidła Wenus. W ten sposób, powstały fantazje o kobietach, które nakładają diaboliczne wynalazki na swoje ciała by kusić mężczyzn.
Wstążki, halki, gorsety, biustonosze i figi – wszystkie odegrały swoją rolę w tajemniczej grze uczuć człowieka, w której zarówno kobiety jak i mężczyźni dają upust swoim namiętnościom od niepamiętnych czasów. Bielizna zawsze była kojarzona z potrzebą zakrywania i pragnieniem odkrywania kobiecego ciała oraz ze sposobem na wzmocnienie kobiecego uroku…
Jest to wstęp do nowego cyklu wpisów o historii bielizny, który zostanie oparty na książce pt. 1000 Dessous. A history of Lingerie, autorstwa Gilles Néret.
Komentarze (1)
9 lutego 2010
Historia bielizny, od jej początków aż do wielkiej sławy jaką zyskała ona w filmie i reklamie, jest jak epicka opowieść.
Najwcześniejsze informacje o bieliźnie – dokładnie o krynolinie i gorsecie – zostały znalezione na Krecie i są datowane na 2000 lat p.n.e.
Mieszkanki Krety, które Elie Faure (francuski historyk sztuki) opisuje jako lalki, nosiły przytulne odzienie podnoszące ich nagie piersi oraz podkreślające biodra. W ten sposób sprawiały one, że ich ciała wydawały się bardziej zmysłowe.
Pierwszy gorset zaprojektowany by podkreślić piersi i biodra
Kobiety ze Starożytnej Grecji nosiły pod tunikami zona. Był to rodzaj pasa z tkaniny bądź skóry, podkreślający figurę i kobiecość, często ozdobiony klejnotami.
Podobnie było w Starożytnym Rzymie, gdzie Rzymianki nosiły wokół bioder obcisłą, ozdobioną klejnotami podwiązkę. Nie miała ona podtrzymywać pończoch, które nie zostały jeszcze wtedy wynalezione, jedynym jej celem było wzbudzanie pożądania mężczyzn.
Pasy, szaliki i haftowane tkaniny, opinające najcenniejsze części kobiecego ciała, oddziaływały na podświadomość Starożytnych Rzymian. Szczególnie pas zona kojarzony był z fetyszyzmem, znanym przez wieki, o czym świadczy popularne powiedzenie solvere zonam, dosłownie oznaczające odwiązać pas.
Rzymianki nosiły także cestus – był to haftowany gorset zakrywający ciało od pachwiny, aż do podstawy piersi. Jak głosił mit, boska Wenus zaprojektowała go z myślą o Junonie, bogini obdarzonej niezwykle zmysłową figurą.
Martial (rzymski fraszkopisarz urodzony w Hiszpanii) opisywał cestus jako pułapkę, z której nikt nie mógł uciec, idealnie nadającą się do podsycenia płomieni miłości. On sam mawiał, że gdy dotyka cestus jest on jeszcze ciepły od ognia Wenus.
Jupiter i Junona – Agostino Carracci
W momencie, gdy Greczynki i Rzymianki uzyskały możliwość uprawiania sportów, wprowadzono pierwowzory biustonoszy. Do formowania sylwetki używano pasów tkaniny owijanych wokół ciała. Miały one ułatwiać kobietom uprawianie konkretnych dyscyplin oraz upodobniać je do mężczyzn, spłaszczając ich krągłości.
Biustonosze i slipki atletek. Willa Piazza Armerina, Sycylia, 400- 300 r.p.n.e.
Natomiast Egipcjanki najczęściej niczego nie nosiły pod swoimi tunikami. Jednakże niewolnice, tancerki oraz kobiety lekkich obyczajów zakładały maleńkie G-string. Był to wąski kawałek materiału lub skóry przechodzący pomiędzy pośladkami. Tylna część G-string’ów mogła być tak wąska, że znikała między nimi.
Malowidło Tancerka i dwie muzykantki z grobowca Nachta w Tebach
Następny wpis poświęcony zostanie średniowiecznej bieliźnie.
Komentarze
8 lutego 2010
W Średniowieczu bielizna była nie mniej popularna niż w Starożytności.
Kobiety w Średniowieczu nie nosiły, jak mogłoby się wydawać, majteczek sięgających do kolan, które zapobiegałyby przewianiu intymnych części ciała oraz służyły do ogrzania ich. Chętnie natomiast podkreślały naturalne różnice między płciami stosując gibon. Ten nowy typ gorsetu nie podkreślał biustu, a wręcz przeciwnie, spłaszczał piersi i podkreślał brzuch, który uznawany był za symbol kobiecości.
Poniżej rysunek z podobizną Comtesse d’Auvergne z 1386 roku w gorsecie gibon.
Średniowiecze było złotym wiekiem bielizny. W tym właśnie czasie bielizna utożsamiana była z fetyszyzmem, a podwiązki zyskały miano szczególnego akcesoria erotycznego. Świadczyć może o tym fakt, iż Rabelais, w powieści Gargantua, opisuje suknie rozpustnych dam z Opactwa Thélème, które uwielbiały nosić podwiązki pasujące do ich bransoletek.
Średniowieczny boom bieliźniany był dopiero wstępem do rewolucji, wprowadzającej w Renesansie iście diaboliczne wynalazki…
Komentarze
7 lutego 2010
W epoce Renesansu, na włoską sztukę wpłynęły takie wielkie artystyczne postaci jak Leonardo da Vinci, Botticelli, Michelangelo i Raphael. Stosując pędzel i dłuto, mogli oni stworzyć wiele zagadkowych postaci: męskie torsy kiełkujące z kobiecych piersi oraz czyste madonny z gorącymi oczami pięknych, młodych mężczyzn.
Bielizna szybko podążyła nurtem narzuconym przez artystów i tak wynaleziono francuską rogówkę.
Rogówka był to rodzaj stelaża noszonego w celu zwiększenia szerokości sukni, a składającego się z 3-8 obręczy najczęściej wykonanych z fiszbinu, rzadziej z wikliny, cienkiej stali czy pikowanego włosia. Suknia opierała się więc na takim stelażu. Rogówkę noszono by odejść od podkreślanego w Średniowieczu eposu brzucha.
Dama w sukni opartej na rogówce, spłaszczającej brzuch, odzwierciedlającej XVI-wieczną modę
Damy dworu wiedeńskiego, mal. Bernardo Bellotto, siostrzeniec Canaletta, ok. 1760 (Kunsthistorisches Museum)
Maria de’ Medici, gorliwa zwolenniczka równości płci, mawiała, że należy rozpocząć modę na noszenie spodni, które pozwoliłyby kobietom spełnić ich pragnienie o pokazywaniu nóg. Spodnie chroniły kobiety przed pyłem i zimnem. Brantôme zauważa i ubolewa nad tym, że spodnie zakrywały nogi i inne części kobiecego ciała, gdy dama spadała z konia bądź poślizgnęła się oraz chroniły kobiety przed rozpustnymi, młodymi mężczyznami. Niebawem stało się jasne, że noszenie bielizny z tkaniny wyszywanej złotem bądź zdobionej drogimi kamieniami miało więcej wspólnego z ekshibicjonizmem, aniżeli ze skromnością.
Wenecka kurtyzana w spodniach
Podczas Reformacji, kaznodzieje opisywali rogówkę oraz spodnie jako diaboliczne wynalazki. O losie spodni przesądził powrót do zdrowej kobiecości, a nawet do nagości w kolejnych latach…
Komentarze
6 lutego 2010
W XVII wieku, spodnie zostały zastąpione przez sztywną halkę. Ta luźno dopasowana bielizna, pozwalająca swobodnie krążyć powietrzu, złożona była z trzech warstw, nazwanych zgodnie z ich strategiczną pozycją: skromność, swawola, sekret.
Nazwy nadawane bieliźnie były w tym czasie bardziej uczciwe i odzwierciedlały jej intencje, np. wydekoltowany stanik nazwano lafirynda. We Francji, również powstały sugestywne oraz kolorowe nazwy: muszkieter, niewinność, osy, flirt, bezwstydność, przenikliwość itd.
W XVIII wieku wynaleziono kolejny stelaż i nazwano go pannier. Był on zawieszony na talii, a jego obręcze robione były z wikliny, taśmy oraz fiszbiny. Natychmiast znalazł się on pod obstrzałem moralistów, którzy uważali, że jest to czysta prowokacja. Jeden z nich, Father Bridaine, uważał, że są to uwodzicielskie wabiki , które kuszą biednych, nieszczęśliwych mężczyzn do grzechu. Stelaże pannier, nie tylko podkreślały pośladki, poprzez lukę między ciałem a suknią, powodowały one, iż te stawały się bardziej dostępne.
Kobieta w sukience ze stelażem (pannier) z XVIII wieku
Jednak stelaże pannier, nie zatrzymały marszu postępu i niebawem zostały zastąpione ….
Komentarze
5 lutego 2010
Stelaże pannier zostały zastąpione przez turniurę, znaną we Francji jako „fałszywa pupa”. Miała ona zapewnić kobiecie większą swobodę przemieszczania się, ale w rzeczywistości koncentrowała uwagę na „tej” kobiecej części ciała, nadając jej kształt litery S.

A – turniura z trenem B – turniura Źródło: „Świt” z 1884 r., dodatek nr 8, ryc. Nr 8 – 9, s. 133.
Kobiety w sukniach na turniurze. Źródło: http:bouklette.over-blog.com
W 1840 roku, następczynią stelaży pannier oraz turniury, była noszona przez wielkie damy krynolina. Była to sztywna spódnica, suknia, halka uszyta z materiału rozpiętego na metalowych obręczach lub włosiance. Po 1850 roku słowo krynolina oznacza nakrochmaloną halkę albo sztywną spódnicę opartą na metalowej konstrukcji, która nadawała sukni pożądany kształt. Widok kobiety w krynolinie schodzącej po schodach – doceniał każdy, ówczesny koneser kobiecego piękna.
Kobieta w sukni opartej na krynolinie
Krynolina była w owym czasie powodem kpin dziennikarzy paryskich dzienników, poniżej karykatura z La Vie Parisienne z 1860 r.
Na przełomie XIX i XX wieku, znów modne stały się spodnie, które przemysł odzieżowy specjalnie czynił bardziej kobiecymi. Otwarty i luźny styl ubioru nie był przeciwny republikańskiej moralności francuskiego rządu. Były one bowiem bogato haftowane i tak długie, że przykuwały oko wystając jedynie zza sukienki. Jednak twórcy mody nie spoczęli na laurach, tworząc kobietom lekkich obyczajów spodnie tak przezroczyste i tak zabawne, że zostały one uwiecznione chociażby w powieści Nana, Emila Zoli.
Spodnie tancerki
Po tłustych latach, nadeszły chude lata, bowiem luźny i swobodny sposób ubierania się został zastąpiony przez bardziej restrykcyjną modę …
Komentarze
4 lutego 2010
Na przełomie XIX i XX wieku, kobiece ubrania były bardziej restrykcyjne niż kiedykolwiek wcześniej, nie chodzi jedynie o ubranie wierzchnie, ale także o bieliznę chroniącą kobietę przed jakąkolwiek próbą obrazy jej czci. Kobiece ubranie składało się z masywnego gorsetu – prawdziwego narzędzia tortur – oplatającego ciało od ramion po uda, długiej koszuli, kilku halek oraz pary majteczek długich, aż po kolana. Obranie takiej „cebulki” mogłoby przysporzyć nie jednemu mężczyźnie łez.
Sztuka sznurowania i rozsznurowywania gorsetu. Circa 1900.
Noszenie tych konstrukcji szybko zostało jednak zaniechane. W owych czasach, Zygmunt Freud prowadził badania nad libido sobie współczesnych ludzi. Zwracał on szczególną uwagę na reakcje, które wywoływała bielizna, używana teraz, po raz pierwszy zresztą, do udaremniania miłosnych igraszek. Niedługo później, narodziła się sztuka striptesu, będąca powolnym aktem rozbierania się. Bardzo szybko Amerykanki stały się mistrzyniami takich przedstawień. W Paryżu, Henri Marie Raymond de Toulouse-Lautrec-Monfa francuski malarz i grafik, bardzo często chodził na takie przedstawienia , co później uwiecznił w swoich pracach.
Kobieta zakładająca pończochy, 1894, Toulouse – Lautrec
Powstały wówczas także magazyny pokazujące nagie bądź skąpo ubrane kobiety. Jednym z nich było czasopismo La Vie Parisienne, będące prekursorem współczesnego Playboya, które pozwalało mężczyznom na zbadanie każdego elementu kobiecej bielizny tak blisko, jak tylko tego pragnęli.
Seksowny gorset, La Vie Parisienne, 1870.
„Warstwa okrywająca kobiety” rozwijała się z na początku XX wieku wraz ze stylem w sztuce europejskiej, zwanym secesją. Trendy mody wpływające na rozwój gorsetów odzwierciedlały trendy w rozwoju mebli, rozwijały się one bowiem w tych samych liniach. Podobieństwo między francuskim krzesłem z czasów Dyrektoriatu a kobietą noszącą tunikę jest jak podobieństwo pomiędzy kobiecym kształtem w postaci litery S oraz podobnym kształcie nóg stołu z tego okresu. Secesja wkroczyła do paryskiego metra.
Tortura noszenia zawiązanego gorsetu, Karykatura Esbey, Circa 1900.
Pod obrazkiem opis: Celem tego działania było wydłużenie ramion.
Kobiecy kształt litery „S”. Gorset „Sylphide” . Circa 1900.
Na przełomie XIX i XX wieku moda uległa przemianom, które to zostały odzwierciedlone na kobiecym ciele…
Komentarze (1)
3 lutego 2010
Z każdą serią dział artyleryjskich w czasie I wojny światowej, spódnice zmniejszały się o 2 cm, odsłaniając najpierw łydki, później kolana. Szybko także gorset został zamieniony na pas podtrzymujący, noszony w talii, blisko skóry. Modne panie wolały to, niż podwiązki ograniczające przepływ krwi. Zrelaksowane kobiety, rozkoszujące się wolnością jakie dawało nowe odzienie: uprawiały jeździectwo, grę w tenisa i brały urlopy nad morzem. W owym czasie moda stawała się lżejsza i lżejsza. Wynaleziono nowoczesny biustonosz, a grube pończochy zostały zastąpione przez jedwabne. Do roku 1930, erotycznym było to magiczne miejsce pomiędzy pończochami, a majteczkami, wówczas to można było dostrzec gołą skórę w pasie, kiedy kobieta zakładała nogę na nogę, bądź gdy wysiadała z samochodu.
Ilustracja Ich majteczki do serii Niedyskrecja Wiatru, C. Hérouard, 1920.
Kolejnym etapem było stworzenie francuskich majteczek o nazwie “Petit Bateau”. Były one białe i wykonane z bawełny. Dla japońskich mężczyzn, były obiektem kultu, zwłaszcza noszone przez uczennice w mundurkach. Bielizna dla kobiet została zmniejszona do minimum, skomponowana była z biustonosza, fig i pasa do pończoch.
Vasta Images – Books, 1930.
Jak zawsze, gdy w modzie brakuje świeżej inspiracji, projektanci czerpią ją z przeszłości. W tym przypadku wrócili do nostalgicznego wspomnienia o czarnej, koronkowej bieliźnie noszonej przez kobiety w nocy oraz do plisowanych majteczek francuskich tancerek kankana. Oznaczało to powrót do “Coucher d’Yvette” oraz bielizny w stylu wiktoriańskim. Erotycznym centrum uwagi znów stały się nogi. Pasy do pończoch stały się bardziej dyskretne i były noszone przede wszystkim po to, by je zdejmować. W tym samym czasie, męskie umysły fascynowały kobiety wampy, tak więc femme fatale stała się nowym symbolem seksu.
Sztuka siadania w modnych kręgach
Niestety świat ponownie pogrążył się w wojnie, a kobiety miały niewiele czasu na odkrycie możliwości nowego rodzaju władzy nad mężczyznami, władzy uzyskanej dzięki sztuce tańca. To właśnie podczas tańca, mężczyznom trudno było ukryć ich podniecenie, szczególnie gdy spostrzegali nagie uda ubrane w jedwabne pończochy. Dla wszystkich były to lata „zaciemnienia”. Przemysł bieliźniany nie miał możliwości uzyskać nowych materiałów do produkcji swoich produktów, gdyż spadochrony miały pierwszeństwo w stosunku do pasów do pończoch. W miastach, kobiety używały swojej przedwojennej bielizny lub symulowały wygląd pończochy używając barwnika i rysując fałszywy szew z tyłu nogi. Żołnierze fantazjowali o pięknych kobietach. W USA popularny stał się wizerunek pin-up girl. Chodziło o zdjęcia dziewcząt, które wycinano z czasopism i wieszano je na ścianie baraków i nad łóżkami, stąd ich nazwa. Były one malowane na chłodnicach ciężarówek lub przyklejane na kadłubach samolotów – dlatego zresztą Ava Gardner jest podejrzana o upuszczenie bomby atomowej na Hiroszimę.
Pin – up girl, źródło: www.wikipedia.pl
Żołnierze walczący na Pacyfiku rozpaczliwe potrzebowali nowych bohaterek, by oszukać monotonię wieczorów ograniczających się do obozu. Czarna, satynowa bielizna Rity Hayworth pobudzała ich wyobraźnię. Aktorka ta została w 1940 roku symbolem seksu, można powiedzieć, przez przypadek, kiedy to w filmie Gilda zdjęła ona swoje długie rękawiczki w sposób tak zmysłowy, jakby zdejmowała pończochy.
Rita Hayworth w filmie Gilda. Źródło:http://www.herald.ie
Ale to był dopiero początek ….
Komentarze
|
|
|
|