1000 Dessous, czyli historia bielizny
Kobieca bielizna jest doskonałym impulsem fantazji. Ten istotny element sztuki bieliźnianej nigdy nie zawodzi i działa jak magia na męskie libido. A sama bielizna dodaje szczypty pikanterii sztuce miłosnej.
Kobiety noszą bieliznę od zarania dziejów, czasem jawnie, czasem skrycie, w zależności od społecznego klimatu. Społeczeństwa rozwinięte często powoływały się na hipokratyczne preteksty związane z noszeniem bielizny, takie jak zdrowie i higiena. Nikt nie był skłonny przyznać, że bielizna to sidła Wenus. W ten sposób, powstały fantazje o kobietach, które nakładają diaboliczne wynalazki na swoje ciała by kusić mężczyzn.
Wstążki, halki, gorsety, biustonosze i figi – wszystkie odegrały swoją rolę w tajemniczej grze uczuć człowieka, w której zarówno kobiety jak i mężczyźni dają upust swoim namiętnościom od niepamiętnych czasów. Bielizna zawsze była kojarzona z potrzebą zakrywania i pragnieniem odkrywania kobiecego ciała oraz ze sposobem na wzmocnienie kobiecego uroku…
Jest to wstęp do nowego cyklu wpisów o historii bielizny, który zostanie oparty na książce pt. 1000 Dessous. A history of Lingerie, autorstwa Gilles Néret.

Uważam, że przybliżenie klient(k)om historii bielizny jest świetnym pomysłem. Nie mogę się doczekać dalszego ciągu